Strona internetowa dla fotografa
Fotograf ma odwrotny problem niż większość branż: materiału ma za dużo. Strona ma wybrać dwadzieścia zdjęć, które sprzedają, i szybko je pokazać.
Za dużo zdjęć to ten sam problem co brak zdjęć
Fotograf po kilku latach pracy ma dziesiątki tysięcy zdjęć i naturalny odruch, żeby pokazać jak najwięcej. To pogarsza sytuację, a nie poprawia.
Klient oglądający galerię ze stu zdjęciami ślubnymi nie zapamięta żadnego. Dwadzieścia najlepszych zdjęć buduje mocniejsze wrażenie niż dwieście przeciętnych, bo przeciętne obniżają średnią.
Drugi problem jest techniczny. Zdjęcia w pełnej rozdzielczości potrafią ważyć kilkanaście megabajtów każde. Galeria z takich plików ładuje się na telefonie kilkadziesiąt sekund, a klient odchodzi po kilku. Kompresja jest tu ważniejsza niż gdziekolwiek indziej.
Co musi być na stronie fotografa
Portfolio jest oczywiste. Reszta decyduje o tym, czy ktoś napisze, czy tylko obejrzy.
Portfolio podzielone na specjalizacje
Śluby, sesje rodzinne, biznesowe, produktowe. Klient szukający zdjęć produktowych nie chce przewijać sesji ślubnych. Podział skraca drogę do decyzji.
Pakiety i ceny
Największa bariera w tej branży. Brak cen powoduje, że część klientów zakłada bardzo wysokie stawki i nie pisze. Nawet "sesja rodzinna od 600 zł" rozwiązuje problem.
Co dokładnie zawiera pakiet
Ile zdjęć obrobionych, ile godzin, czy jest dojazd, kiedy dostaje się materiał. To pytania z każdej rozmowy. Odpowiedź na stronie oszczędza Ci czas i buduje wrażenie uporządkowanej pracy.
Dostępne terminy
Szczególnie przy ślubach. Informacja o wolnych terminach w sezonie działa na dwa sposoby: pomaga klientowi i pokazuje, że masz obłożenie.
Skompresowane zdjęcia
Zdjęcia przygotowane pod internet, nie prosto z aparatu. Strona fotografa jest jedyną, na której ten punkt ma wpływ na wszystko: szybkość ładowania decyduje o tym, czy ktoś w ogóle zobaczy portfolio.
Kim jesteś
W usługach osobistych klient wybiera człowieka, z którym spędzi cały dzień ślubu. Zdjęcie i kilka zdań o sobie mają tu większą wagę niż w jakiejkolwiek innej branży.
Instagram nie zastępuje portfolio
Fotografowie częściej niż inni uznają, że profil w mediach społecznościowych wystarczy. Jest tam portfolio, są zasięgi i kontakt. Ograniczenia są jednak realne.
Profil pokazuje najnowsze prace, nie najlepsze. Klient trafiający na Ciebie po roku przerwy widzi to, co wrzuciłeś w zeszłym tygodniu, a nie Twoje najmocniejsze zdjęcia. Strona pozwala Ci decydować, co ktoś zobaczy najpierw.
Do tego nikt nie znajdzie profilu wpisując w Google "fotograf ślubny Katowice". Te wyszukiwania trafiają na strony i to jest ruch, którego przez profil nie zdobędziesz.
Pytania z tej branży
Czy potrzebuję osobnej galerii dla każdej sesji?
Nie na start i zwykle w ogóle. Lepiej mieć jedną mocną galerię na kategorię niż dwadzieścia rozproszonych. Osobne galerie dla klientów to inna sprawa, do tego służą serwisy do przekazywania zdjęć.
Ile zdjęć na stronie to za dużo?
Powyżej trzydziestu na kategorię wartość zaczyna spadać, bo klient przestaje patrzeć uważnie. Lepiej wymieniać zdjęcia co kilka miesięcy niż dokładać kolejne do rosnącej galerii.
Czy zdjęcia na stronie można ukraść?
Można, jak wszystko w internecie, i żadne zabezpieczenie tego nie powstrzyma. Praktyczna ochrona to publikowanie zdjęć w rozdzielczości wystarczającej do oglądania na ekranie, ale za małej do druku. Robimy to standardowo przy kompresji.
Wybierzmy zdjęcia, które sprzedają
Prześlij portfolio, a pomożemy wybrać te dwadzieścia, które zrobią największe wrażenie.