Własne zdjęcia przeciętnej jakości działają lepiej niż idealne zdjęcia z darmowej bazy. Poniżej, jak zrobić je telefonem, żeby wyglądały dobrze.
Zdjęcia z darmowych baz są rozpoznawalne. Ta sama uśmiechnięta ekipa budowlana występuje na kilkuset polskich stronach i część odwiedzających widziała ją już wcześniej.
Efekt jest odwrotny do zamierzonego. Zamiast budować zaufanie, zdjęcie stockowe informuje, że firma nie ma nic własnego do pokazania. W branżach usługowych ta sugestia jest kosztowna.
Zdjęcie zrobione telefonem, na którym widać Twoją pracę, Twój sprzęt albo Ciebie, robi dokładnie odwrotną robotę. Jest dowodem, że firma istnieje i faktycznie pracuje.
W usługach wykonawczych, takich jak budownictwo, stolarstwo czy instalacje, fotografuj skończoną pracę, nie proces. Plac budowy nie sprzedaje, gotowa łazienka sprzedaje.
W usługach na osobie, jak kosmetyka czy fryzjerstwo, fotografuj efekt na kliencie, zawsze za jego zgodą. Zdjęcie wnętrza salonu jest wielokrotnie słabsze niż zdjęcie efektu zabiegu.
W usługach, gdzie klient wpuszcza kogoś do domu albo powierza mienie, fotografuj ludzi i sprzęt. Zdjęcie zespołu przy oznakowanym aucie zdejmuje obawy skuteczniej niż jakikolwiek tekst.
Na stronę wizytówkę wystarcza od ośmiu do piętnastu zdjęć. Powyżej dwudziestu wartość przestaje rosnąć, a strona zaczyna się wolniej ładować.
Ważniejsza od liczby jest równość poziomu. Jedno wyraźnie słabsze zdjęcie obniża wrażenie z całej galerii, więc lepiej pokazać osiem dobrych niż piętnaście nierównych.
Jeśli nie masz żadnych zdjęć, wprowadź jedną zasadę: po każdej skończonej pracy, przed spakowaniem narzędzi, dziesięć zdjęć telefonem. Po trzech miesiącach masz materiał na całą stronę.
Zdjęcie prosto z telefonu waży od trzech do dziesięciu megabajtów. Strona z dziesięcioma takimi zdjęciami ładowałaby się na telefonie kilkadziesiąt sekund, a większość odwiedzających odchodzi po kilku.
Dlatego zdjęcia trzeba przeskalować i skompresować przed wrzuceniem na stronę. Dobrze przygotowane zdjęcie waży poniżej dwustu kilobajtów i na ekranie wygląda identycznie.
To robimy standardowo i nie musisz nic w tej sprawie umieć. Wyślij zdjęcia w oryginalnej jakości, resztą zajmiemy się my.
Telefon z ostatnich kilku lat w zupełności wystarcza na stronę internetową. Zdjęcia na stronie oglądane są na małym ekranie i różnica względem aparatu jest wtedy niewidoczna. Fotografa warto rozważyć dopiero przy zdjęciach reklamowych do druku.
Tylko za zgodą i najlepiej wyrażoną na piśmie albo w wiadomości. W praktyce większość klientów się zgadza, jeśli zapytasz przed rozpoczęciem pracy i zapewnisz, że nie będzie widać rzeczy prywatnych ani adresu.
Da się zrobić stronę bez zdjęć i będzie działać, choć słabiej. Zaczynamy bez nich, a Ty zbierasz materiał przez kolejne tygodnie. Dodanie zdjęć później to jedna wiadomość, nie przebudowa strony.
Nie musisz ich obrabiać ani zmniejszać. Prześlij, jak są, a przygotujemy je pod internet.