Klient szukający prawnika jest zwykle w kryzysie i boi się dwóch rzeczy: że sprawa jest przegrana i że nie będzie go stać. Strona ma odpowiedzieć na obie, zanim podniesie słuchawkę.
Nikt nie szuka adwokata z ciekawości. Ktoś dostał wezwanie do sądu, rozwodzi się, stracił pracę albo ma spór z kontrahentem, który grozi firmie. Ten człowiek jest zestresowany i działa szybciej niż zwykle.
Z tego wynika bardzo konkretny wniosek dla strony. Ton ma być spokojny i rzeczowy, a informacje ułożone tak, żeby dało się je przyswoić w stresie. Prawnicze zawiłości językowe na stronie działają odwrotnie do zamierzenia.
Druga sprawa to pieniądze. Powszechne przekonanie mówi, że prawnik jest bardzo drogi i nie wiadomo, ile ostatecznie zapłacisz. Kancelaria, która wyjaśnia zasady rozliczeń, usuwa największą barierę przed pierwszym kontaktem.
Zasady informowania o usługach prawnych są ograniczone, ale to, co poniżej, mieści się w nich w całości.
Kancelaria zajmująca się wszystkim wygląda na taką, która nie zajmuje się niczym. Trzy albo cztery obszary, w których faktycznie pracujesz, budują wrażenie kompetencji i łapią właściwe wyszukiwania.
Nie musisz podawać stawek. Wystarczy wyjaśnić modele: konsultacja jednorazowa, rozliczenie za sprawę, stawka godzinowa, obsługa abonamentowa firm. Sama informacja, że pierwsza konsultacja jest płatna i ile kosztuje, usuwa największą niepewność.
Adwokat czy radca prawny, izba, numer wpisu. Klient nieświadomy różnic sprawdza przede wszystkim, czy ma do czynienia z osobą uprawnioną, bo słyszał o kancelariach odszkodowawczych bez uprawnień.
Ile trwa, co zabrać, czy można online, ile kosztuje. To pytania zadawane w każdej pierwszej rozmowie i odpowiedź na stronie zauważalnie zwiększa liczbę umówionych spotkań.
Przy sprawie z terminem procesowym klient musi wiedzieć, jak szybko się odezwiecie. Konkretna deklaracja jest tu ważniejsza niż w jakiejkolwiek innej branży usługowej.
Przed którymi sądami występujecie i czy prowadzicie sprawy w całym kraju. Klient spoza miasta zakłada, że nie weźmiecie jego sprawy, o ile nie napiszecie inaczej.
Zasady etyki zawodowej ograniczają sposób informowania o usługach prawnych. Nie wolno reklamować się w sposób nachalny ani obiecywać wyników.
W praktyce oznacza to rezygnację z kilku typowych chwytów: brak obietnic wygranej, brak porównań z konkurencją, brak agresywnych wezwań do działania i brak opisywania konkretnych spraw klientów bez ich zgody.
To ograniczenie mniej boli, niż się wydaje. Rzeczowa, spokojna strona budzi w tej branży większe zaufanie niż strona sprzedażowa, więc zgodność z zasadami idzie tu w parze ze skutecznością.
Konkretne wymogi warto zweryfikować w swojej izbie, bo interpretacje bywają różne. To ogólna uwaga, a nie porada prawna.
Z ostrożnością i bez danych pozwalających zidentyfikować klienta ani obietnicy podobnego wyniku. Bezpieczniejsza forma to opis rodzaju spraw, które prowadzicie, bez wskazywania konkretnych rozstrzygnięć. Szczegóły warto potwierdzić w izbie.
Zwykle nie da się, bo zakres pracy zależy od sprawy, i nikt tego nie oczekuje. Podaj natomiast cenę pierwszej konsultacji. To najczęściej zadawane pytanie i jedyna kwota, którą klient chce znać przed telefonem.
Rzadko się opłaca. Prowadzenie go wymaga regularności, a konkurencja w treściach prawniczych jest ogromna, bo piszą je duże portale. Lepiej zainwestować w kilka mocnych stron o swoich specjalizacjach niż w wpisy, które nikt nie znajdzie.
Napisz, w czym się specjalizujesz. Przygotujemy stronę rzeczową i zgodną z zasadami informowania.